Rozdział 7-Zbliżenie


Ognisko skończyło się około godziny dwudziestej pierwszej, ponieważ zrobiło się dość chłodno a nikt z nas nie pomyślał o zabraniu ze sobą czegoś cieplejszego do ubrania. Dla tego zebraliśmy się w drogę powrotną do domku, po drodze kończąc piwo i rozmawiając.
Po rozmowie z Pawłem wróciliśmy do reszty i bawiliśmy się ze wszystkimi, aczkolwiek Anna spoglądała na niego wściekłym wzrokiem, jakby chciała mu skoczyć do gardła.
Ale Paweł do końca ogniska nie zwracał na nią uwagi, aż w końcu zajęła się rozmową z jakimś chłopakiem i chyba zapomniała o moim czarnowłosym księciu.
Wróciliśmy do domku, chwilkę posiedzieliśmy w salonie gadając i pijąc piwo.
Zagraliśmy z Pawłem kilka nastrojowych utworów na dwie gitary, elektryczną i akustyczną, kilka par zaczęło tańczyć, było na prawdę miło, nawet panna Anna odpuściła sobie nienawistne spojrzenia w kierunku mojego ukochanego. Powoli salon zaczął pustoszeć, ludzie rozchodzili się do swoich pokojów, niektórzy wyszli na dwór na papierosa lub w celu załatwienia potrzeby.
Ja również poczułem taką potrzebę, jednak po takiej ilości piwa nerki domagały się swoich praw ;)
Wyszedłem z domku i zagłębiłem się w pobliski lasek, mijając jakąś całującą się namiętnie parkę, opartą o drzewo. Byli tak sobą zajęci, że chyba nawet mnie nie zauważyli.
Oddaliłem się od nich nieco, rozpiąłem spodnie i poczułem ulgę, pozbywając się nadmiaru płynu w organizmie ;)
W drodze powrotnej zauważyłem, że para którą mijałem gdzieś zniknęła. Dopiero bliżej domku, w świetle padającym z okna zobaczyłem dwie oświetlone sylwetki. Chciałem iść dalej i przejść obok nich, ale coś zatrzymało mnie w miejscu. Jedna osoba, która opierała się o ścianę budynku, to był Fabian. Miał rozpięte spodnie, a druga osoba klęczała przed nim i trzymała w ustach jego członka. Tą drugą osobą była Anka, nikt inny!
Moje oczy zrobiły się wielkie jak spodki, dziękowałem bogom, że stałem w cieniu, niewidoczny dla zabawiającej się dwójki. A więc wszelkie zabiegi Anny, aby uwieść Pawła, były spowodowane nie czym innym, jak zwykłą chcicą! Nie wyszło z nim, to zabrała się za innego chłopaka, pierwszą lepszą ofiarę jej buzujących hormonów. Z niesmakiem odwróciłem się i obszedłem domek dookoła tak, aby im nie przeszkadzać i pozostać niezauważonym. Wróciłem w milczeniu do domku i usiadłem obok Pawła, który już odłożył gitarę. Popatrzył na mnie i zapytał.
-Coś się stało?-
Pewnie miałem zdegustowaną minę, ale nie chciałem mu tłumaczyć, z jakiego powodu.
-Nie, jestem po prostu zmęczony meczem i w ogóle trochę śpiący.-odpowiedziałem.
-To chodźmy do pokoju, ja też jestem zmęczony i jeszcze to piwo działa na mnie usypiająco.-
-No to chodźmy.-wstałem i poczułem, że rzeczywiście jestem zmęczony, mięśnie trochę mnie bolały po wysiłku.
Udaliśmy się do naszego pokoiku, po wejściu na górę Paweł chwycił mnie za rękę i delikatnie pocałował w policzek.
-Kocham cię.-szepnął mi do ucha i z ociąganiem oderwał się ode mnie.
-Ja ciebie też kocham.-uśmiechnąłem się do niego i mocniej ścisnąłem jego dłoń.
Po wejściu do pokoju włączyliśmy światło i zamknęliśmy drzwi na klucz.

 Usiedliśmy na moim łóżku i całowaliśmy się namiętnie przez kilka minut. W końcu oderwał swoje gorące wargi od moich i powiedział, dysząc.
-Wiesz, że z tobą całowałem się pierwszy raz w życiu?-
-Nie możliwe, tak cudownie całujesz.-pokręciłem głową.
-Ale to prawda, jeszcze nigdy z nikim się nie całowałem.-
-Więc nie przerywaj, robisz to wspaniale.-zamruczałem i posadziłem go sobie na kolanach, złapałem jego śliczną główkę i wpiłem się łapczywie w jego pełne usta, czując ich podniecający smak. Słyszałem jak oddycha głośno, czułem jak obejmuje moją szyję i delikatnie masuje moje plecy. Delikatnie podgryzałem jego wargi, ssałem je, następnie wsunąłem język w jego usta.
Poczułem jak zadrżał całym ciałem, nasze języczki zaczęły zmagać się, ocierając o siebie, położyłem dłonie na jego biodrach. Przyciągnąłem go za nie bliżej i poczułem coś twardego w jego kroczu. Teraz ja zadrżałem i poczułem podniecenie, moje bokserki błyskawicznie zrobiły się zbyt ciasne, aby pomieścić swoją zawartość. Oderwaliśmy się od siebie dysząc ciężko i spojrzeliśmy sobie w oczy. Jego lekko uchylone usta nadawały mu bardzo niewinnego wyglądu, jedynie oczy zdradzały podniecenie do granic wytrzymałości.
-Może nie powinniśmy tak tego zaczynać?-zapytałem, choć moje ciało krzyczało, że chce więcej.
-Nie wiem, czy będę umiał nad tym zapanować...-szepnął i zagryzł wargi.
-Uspokójmy się, weźmy prysznic i chodźmy spać, odłóżmy to na później.-powiedziałem, aczkolwiek moje nabrzmiałe przyrodzenie wręcz błagało o kontynuację.
-Masz rację, możemy tym zepsuć to, co ledwie się zaczęło.-zgodził się i pocałował mnie czule w czoło. Wstał z moich kolan i podszedł do swojego plecaka po ręcznik i bokserki na zmianę.
Poszedł pod prysznic, nie rozbierając się w mojej obecności. Po chwili usłyszałem szum wody pod prysznicem. Tak bardzo chciałem wejść tam do niego i przytulić jego nagie, rozpalone ciało.
Spojrzałem na drzwi od łazienki i podjąłem szybką decyzję. Do diabła z moimi własnymi wątpliwościami, co będzie to będzie. Szybko zdjąłem koszulkę i spodenki,wstałem i w samych bokserkach wszedłem do łazienki, nawet nie starając się ukryć swojego podniecenia.

****************************************************************************

Anka rozpięła spodnie Fabiana i wsunęła dłoń w jego rozporek, masując jego szybko powiększającego się członka. Chłopak jęknął i oparł się o ścianę domku, modląc się w duchu, żeby nikt teraz nie miał ochoty na załatwienie potrzeby lub papierosa. Wciągnął głośno powietrze, kiedy dziewczyna zsunęła mu spodnie i bokserki do kolan i mocno złapała w dłoń jego nabrzmiałego penisa. Chciał ją pocałować, ale odsunęła głowę, nie patrząc mu nawet w oczy. Była skupiona tylko na wykonywanej czynności, patrzyła na swoją dłoń pieszczącą jego męskość a po chwili uklękła przed nim. Bez żadnych czułości wzięła jego członka do ust i zaczęła go ssać, masując mu jądra. Fabian wstrzymał oddech na chwilę, czując i patrząc jak usta dziewczyny obejmują jego pulsującego penisa. Nie wiedział co zrobić z dłońmi, chciał podnieść klęczącą dziewczynę, ale jej stanowczość i władczość onieśmielała go. A Anna ssała jego męskość coraz mocniej, jej druga ręka powędrowała w dół jej brzucha i wsunęła się do jej majteczek. Pieściła się, ssąc członka Fabiana, chciała tylko przyjemności, żadnych czułości i wzajemnych pieszczot. Doszła po chwili ale nie przerywała, nadal trzymała w ustach jego członka i ssała go coraz mocniej, masując swoje wilgotne krocze. Jej podkurczone nogi drżały kiedy pieściła swoją muszelkę. Fabian podniósł ramiona do twarzy i złapał się za usta aby zdusić swoje jęki, ponieważ czuł, że jest bliski orgazmu. Jego mięśnie napinały się rytmicznie, w końcu westchnął głośno i trysnął dziewczynie w ustach. Anka nadal trzymała jego członka w buzi i pocierała swoje krocze. Dopiero kiedy doszła z ociąganiem wysunęła rękę z majtek, wyjęła jego wciąż nabrzmiałego penisa z ust i wypluła nagromadzoną w nich spermę na ściółkę. Podniosła się powoli nie patrząc na chłopaka. Ten chciał ją objąć ale odtrąciła jego ręce i syknęła przez zaciśnięte zęby.
-Nie dotykaj mnie.-
-Ale o co ci chodzi? Myślałem, że chcesz ze mną wyjść, bo coś do mnie czujesz, że to wszystko to...-
-Nie rozśmieszaj mnie, nie jesteś w moim typie.-przerwała mu.-Po prostu miałam ochotę, a ty byłeś pierwszy z brzegu.-
-W-więc nie chcesz być ze mną?-spojrzał na nią zdziwiony, podciągając spodnie i zapinając je pośpiesznie.
-Słuchaj chłopczyku.-wycedziła, patrząc na niego nienawistnym spojrzeniem,-Mogę mieć każdego chłopaka w klasie, a ty jesteś na samym końcu listy. Po prostu nie miałam ochoty na długie podchody, a ty byłeś najłatwiejszym celem.-
Nagle, bez ostrzeżenia uderzyła go w twarz, następnie kopnęła w krocze. Chłopak zwinął się w pół i upadł na kolana, a Anna złapała go za grzywkę i podnosząc jego czerwoną z bólu twarz, wycedziła szeptem.
-Lepiej dla ciebie, żeby nikt się nie dowiedział o tym co tu zaszło.-szarpnęła jego głową w górę.-Mam nadzieję, że mnie zrozumiałeś, bo może się to skończyć dla ciebie znacznie gorzej, niż w tej chwili.-
Puściła jego włosy i odwróciła się, zostawiając go klęczącego na ziemi. Powoli, bez pośpiechu udała się w stronę ganku domku. Fabian zagryzł z bólu wargi i złapał pierwszy od otrzymania ciosu w krocze głębszy oddech. W oczach miał łzy, ale nie tylko spowodowane bólem fizycznym. Czuł się poniżony i stłamszony przez tą władczą dziewczynę, która potraktowała go jak męską dziwkę.
Obiecał sobie w duchu, że już nigdy nie zaufa żadnej kobiecie, nigdy więcej nie da się tak potraktować.

*****************************************************************************

Wszedłem do łazienki i cicho zamknąłem za sobą drzwi. Spojrzałem na kabinę, w której stał nagi Paweł, widziałem jego wspaniałe ciało przez zaparowane szkło. Zdjąłem bokserki i otworzyłem przesuwane drzwi, wtedy chłopak odwrócił się i popatrzył na mnie zaskoczony.
-Nic nie mów.-szepnąłem i zasunąłem za sobą drzwi.
-Ale mówiłeś...-
-Zmieniłem zdanie.-przerwałem mu.-Sam nie potrafiłbym nad sobą zapanować po twoich pocałunkach.-
Przycisnąłem go do mokrych płytek na ścianie i złapałem jego twarz obiema dłońmi. Jego oczy wyrażały zaskoczenie i zawstydzenie, ale również podniecenie. Pocałowałem go delikatnie, a kiedy rozchylił wargi, wsunąłem między nie język. Jęknął z rozkoszy i po chwili poczułem jak jego rosnący członek dotyka mojego, gładko wydepilowanego i już twardego oraz gotowego. Jego języczek nieśmiało wsunął się w moje usta, wtedy zacząłem go ssać. Jęknął cicho i zamknął oczy, położył dłonie na moich biodrach i przyciągnął mnie bliżej swojego rozpalonego ciała. Nasze nabrzmiałe penisy zetknęły się i zaczęły ocierać o siebie, słyszałem jak mój wspaniały kochanek wzdycha z rozkoszy. Nadal był spięty, nie było w jego pieszczotach swobody więc postanowiłem go nieco rozluźnić. Moja lewa ręka zaczęła powoli przesuwać się po jego klatce piersiowej, coraz niżej na cudowny, płaski brzuszek. Dotknęła delikatnych włosków poniżej pępka a następnie musnęła członka. Drgnął lekko kiedy przejechałem palcami po całej długości jego przyrodzenia, nie omijając też jąder. Zamruczał głośno i poczułem jak wbija delikatnie paznokcie w dolne partie moich pleców. Chwyciłem w dłoń obydwa nasze członki i zacząłem nią poruszać powoli w górę i w dół, co tylko wzmogło jego stęki i przyśpieszony oddech. Odrzucił głowę do tyłu i zajęczał głośno, drżąc na całym ciele. Ścisnąłem mocniej nasze penisy i przyśpieszyłem delikatnie. Oparł swoje czoło o moje, pomimo spływającej po nas wody poczułem jego gorący oddech na twarzy.
-Aaaaach.-wyrwało się z jego ust.
-Dobrze ci?-zapytałem szeptem.
-Cudownie...-odpowiedział na wydechu i pocałował mnie w usta.
Woda obmywała nasze rozpalone ciała sprawiając, że nasze podniecenie osiągało szczyt.
Paweł zaczął drżeć i napinać mięśnie, czułem, że jest bliski orgazmu. Jego oddech był coraz szybszy, oparł czoło na moim barku i dyszał coraz głośniej. Sam zacząłem odczuwać coraz silniejsze łaskotanie w główce członka, świadczące o zbliżającym się kulminacyjnym punkcie naszych pieszczot. Obaj byliśmy coraz bliżej szczytu rozkoszy, moja dłoń mocno i zdecydowanie pieściła nasze penisy, ściskając je razem. Nagle poczułem jak mój książę napina wszystkie mięśnie i chwilę później poczułem na dłoni ciepłą wilgoć jego nasienia. Nie przerywałem pieszczot i po minucie sam doszedłem, tryskając na nasze rozgrzane, mokre brzuchy. Puściłem nasze twarde, pulsujące członki i podniosłem rękę do twarzy. Czarnowłosy patrzył na moją dłoń, na której jego sperma zmieszała się z moją. Wystawiłem język i zacząłem zlizywać gęsty płyn z dłoni, po chwili Paweł również poszedł w moje ślady i wspólnie zlizywaliśmy efekt naszych pieszczot z moich palców. Nasze języki zetknęły się w pewnym momencie. Zaczęliśmy się znowu namiętnie całować, ssąc wzajemnie swoje wargi, przygryzając je lekko. Mój wspaniały kochanek oderwał się ode mnie i popatrzył mi prosto w oczy.
-Kocham cię, Karol.- wyszeptał cicho i położył rękę na moim ramieniu.
-Ja też ciebie kocham.-odpowiedziałem patrząc w jego piękne, czarne jak noc oczy.
-Chcę dzisiaj spać w twoim łóżku.-powiedział i pocałował mnie w nos.-Chcę czuć bliskość twojego ciała, kiedy zamknę oczy i kiedy rano je otworzę.-
Przytuliłem go mocno.
-Też tego pragnę, codziennie zasypiać przy tobie i budzić się przy tobie.-
-Do końca życia...-wyszeptał mi prosto do ucha.
-Do końca życia.-powtórzyłem jego słowa.
Tego właśnie pragnąłem, być z nim do końca życia...

28 komentarzy:

  1. Uwielbiam twoje opowiadanie <3
    zakochałem się w nim... ; o
    mam na myśli opowiadanie ;p
    hmmm... czekam na kolejny rozdział;)
    i..szczerze mówiąc twoje opowiadanie jest jednym z moich ulubionych <3
    życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie,to jeden z najprzyjemniejszych komentarzy,jaki dostałem ^^

      Usuń
  2. To fajnie ^^. dodaj coś niedługo ^^
    prrrroooooszeee! ^.^

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne jest to opowiadanie.
    Przyznam,że czytałam wiele opowiadań yaoi,ale mało mnie tak zaciekawiło jak te.
    Pisz dalej!
    Czekam na kolejne rozdziały!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie,następny rozdział po końcu świata :P

      Usuń
  4. Rajusiuuu! :)
    Albo masz wspaniałe doświadczenia, albo wspaniałą wyobraźnię.
    Do końca życia - i o to chodzi!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super opowiadanie. Jestem pod wrażeniem. Czekam na kolejny rozdział.Miło się czyta. Naprawdę super :) życzę weny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miły komentarz ^^ Nowy rozdział prawdopodobnie w niedziele, o ile nie będzie końca świata w piątek ;)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozumiem Karolku, że chcesz abym nie doczekał końca opowiadania przez te historie erotyczne? xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, taki tam krótki opisik zaledwie był, zobaczysz co będzie dalej :D

      Usuń
  8. huuuuura! nareszcie! matko, dziękuje Ci! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ajjj >.< jedno z najlepszych opowiadań, aż chcę zostać chłopakiem a później gejem :)
    czekam na dalsze części :D

    -Lyanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, powitam Cię wtedy z otwartymi ramionami jako jednego z nas :) Dzięki za miły komentarz ;3

      Usuń
  10. Dodaj coś w końcu ! Błaaaaaagaaaaam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie,panie Maćku,już niedługo :)

      Usuń
  11. To jest genialne... Zakochałem się *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne,miło przeczytać tak miły komentarz :3

      Usuń
  12. kocham to opowiadanie, z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały, bo nie mogę się nasycić jednym, a każdy następny jest coraz lepszy i ciekawszy, bardzo dobrze rozwinięte zdania, i świetne opisy sytuacji i postaci, mam nadzieje, że tak szybko nie skończysz pisać ^^ =3

    OdpowiedzUsuń
  13. Mogę obiecać, że do końca jeszcze daleko, to dopiero początek opowiadania :) Dziękuję za miłe słowa ;3

    OdpowiedzUsuń
  14. OWACJE NA STOJĄCO !!!! KURWA KOCHAM CIĘ !!! ZAJEBISTE <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo ^^ Podpisać się polecam następnym razem ;)

      Usuń
  15. WSPA-NIA-ŁE ! Niewiele jest takich idealnych blogów jak Twój..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki :3 Aczkolwiek irytuje mnie trochę brak podpisu, a tak ładnie prosiłem o podpisywanie komentarzy :<

      Usuń
  16. Genialne! Zakochałam się w Twoich opowiadaniach! ^^
    Nareszcie się doczekałam zbliżenia, gdybym była chłopakiem i do tego gejem sama bym się w nich zakochała, zwłaszcza w Pawle *-*
    Ale koniec spamu, czytam dalej! :3

    ~Raven

    OdpowiedzUsuń
  17. Do tego rozdziału włącznie jest zajebista muzyka wrzucona :D Duży plus za to ^^

    ~Magda

    OdpowiedzUsuń